First

Przyszedł w moim życiu taki moment, w którym nie chcę już rozgrzebywać starych śmieci. 
Przyszedł taki moment, kiedy nie mam ochoty naprawiać starych relacji. 
Przyszedł taki moment, kiedy chcę ruszyć do przodu i nie zastanawiać się co, do cholery, pomyślą inni. 
I dlatego jestem tutaj teraz. Dlatego postanowiłam coś napisać, wyrzucić z siebie. Bo zawsze chciałam to robić. Zawsze lubiłam pisać, dużo mówić, lubiłam jak ludzie z zaciekawieniem mnie słuchali. Zawsze lubiłam słuchać pochwał, bo niesamowicie mnie motywowały. Jak i krytyka - ona również mnie motywowała. 
Chęć pokazania innym, że mi się uda, wzrosła teraz monstrualnie. Tak bardzo, że nawet zmusiła mnie do działania. Dziwne, bo mój słomiany zapał nigdy mi na to nie pozwalał. Mimo, że w środku wiedziałam, że jestem ambitna, to w sumie na tym się kończyło.
Teraz wszystko rozegram kompletnie inaczej. Wierzę w moc spełniania marzeń poprzez wizualizację. Wiem, że za kilka miesięcy będę o wiele dalej niż teraz.
Zapomnijcie o niepewnej, nieśmiałej, cichej myszce i poznajcie nową, znającą swoją wartość, dojrzałą kobietę, która w końcu postanowiła zawalczyć o to, co jej się należy 
💁 
Do usłyszenia niedługo. 

Komentarze

  1. Zawsze jestem dumna z ludzi, którzy podejmują konkretne działania w celu zmiany siebie na lepsze lub zdobycia celu. Każdy powinien mieć takie podejście i odnaleźć w sobie motywację do działania, zrozumieć, że to od nas samych zależy, co mamy i zawsze możemy to zmienić :) Życzę Ci powodzenia na "nowej drodze życia" :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz